Dziś zmobilizowałam wszystkie pokłady swojej wyobraźni oraz wiedzy o kuchni roślinnej po to, by stworzyć twaróg wegański. I chyba... udało się:)
Jestem zdumiona, ponieważ w smaku i konsystencji naprawdę jest podobny do twarogu z mleka krowiego. Aby był słodki i pełen aromatów dodałam owoce suszone, jakie miałam pod ręką i które lubię najbardziej = ponownie rodzynki, skórki kandyzowane. Może być dodatkiem do sernika, naleśników itd.
Bazą jest mleko sojowe (przypuszczam, że gotowe, ze sklepu też będzie dobre, ja robię sama ).
Potrzebne są:
- mleko sojowe - 1,5 l (domowe lub gotowe, jeśli jest smakowe- może być to dodatkowym plusem)
- 1 cytryna
- owoce suszone
- olej/ oliwa
- do osłodzenia - cukier/ cukier trzcinowy / stewia/ ksylitol... dowolne
Poza tym:
- gaza
- sitko / durszlak
- obciążenie- np. ciężki słoik
Owoce suszone należy umyć pod bieżącą wodą. Zalać wrzątkiem, tak by się w nim zanurzyły.
Mleko należy zagotować i odstawić, odczekać kilka minut aż temperatura spadnie do ok 70 st. C.
Do mleka należy powoli dodać sok z 1/2 cytryny, ciągle mieszając.
Od teraz, zaczną tworzyć się "farfocle". Całe mleko powinno być nimi zajęte, jeśli tak nie jest, to kontynuuj dodawanie soku cytrynowego. Całość powinna wyglądać, jak na zdjęciu.
Mieszaninę należy przelać przez siteczko lub gazę (ja zamontowałam gazę na durszlaku, tak jak na zdjęciach). Od tej chwili interesuje nas tylko to co się uzbiera na gazie. Żółtą ciecz można wylać, nie będzie już przydatna.

Uzbierany "twarożek" wciąż należy trzymać na gazie. Dodajemy suszone owoce oraz olej ( ok. 1/5- 1/4 szklanki powinno wystarczyć ). Mieszamy dokładnie i słodzimy do smaku.
Teraz, gazę należy zawinąć z dwóch przeciwnych stron w taki sposób, aby przykryła jego górny wierzch twarogu. Od góry należy ustawić ciężarek, by reszta zalegającej cieczy spłynęła. Po ok 1- 2 godzinach można sprawdzić, czy twarożek jest wystarczająco ścisły.
Finito!
Uwagi :
* mleko, w momencie dodania soku z cytryny, nie może być wrzące ani później podgrzewane do wysokiej temperatury, inaczej twój twarożek będzie suchy, bez kremowej konsystencji. Najlepiej jeśli mleko ma 70- 60 stopni.
* moja metoda zlewania cieczy od twarożku jest prowizoryczna. To co skonstrujesz powinno pozwolić na obciążenie twarogu od góry i zlanie wody.
Jestem zdumiona, ponieważ w smaku i konsystencji naprawdę jest podobny do twarogu z mleka krowiego. Aby był słodki i pełen aromatów dodałam owoce suszone, jakie miałam pod ręką i które lubię najbardziej = ponownie rodzynki, skórki kandyzowane. Może być dodatkiem do sernika, naleśników itd.
Bazą jest mleko sojowe (przypuszczam, że gotowe, ze sklepu też będzie dobre, ja robię sama ).
Potrzebne są:
- mleko sojowe - 1,5 l (domowe lub gotowe, jeśli jest smakowe- może być to dodatkowym plusem)
- 1 cytryna
- owoce suszone
- olej/ oliwa
- do osłodzenia - cukier/ cukier trzcinowy / stewia/ ksylitol... dowolne
Poza tym:
- gaza
- sitko / durszlak
- obciążenie- np. ciężki słoik
Owoce suszone należy umyć pod bieżącą wodą. Zalać wrzątkiem, tak by się w nim zanurzyły.
Mleko należy zagotować i odstawić, odczekać kilka minut aż temperatura spadnie do ok 70 st. C.
Od teraz, zaczną tworzyć się "farfocle". Całe mleko powinno być nimi zajęte, jeśli tak nie jest, to kontynuuj dodawanie soku cytrynowego. Całość powinna wyglądać, jak na zdjęciu.
Mieszaninę należy przelać przez siteczko lub gazę (ja zamontowałam gazę na durszlaku, tak jak na zdjęciach). Od tej chwili interesuje nas tylko to co się uzbiera na gazie. Żółtą ciecz można wylać, nie będzie już przydatna.
Uzbierany "twarożek" wciąż należy trzymać na gazie. Dodajemy suszone owoce oraz olej ( ok. 1/5- 1/4 szklanki powinno wystarczyć ). Mieszamy dokładnie i słodzimy do smaku.
Teraz, gazę należy zawinąć z dwóch przeciwnych stron w taki sposób, aby przykryła jego górny wierzch twarogu. Od góry należy ustawić ciężarek, by reszta zalegającej cieczy spłynęła. Po ok 1- 2 godzinach można sprawdzić, czy twarożek jest wystarczająco ścisły.
Finito!
Uwagi :
* mleko, w momencie dodania soku z cytryny, nie może być wrzące ani później podgrzewane do wysokiej temperatury, inaczej twój twarożek będzie suchy, bez kremowej konsystencji. Najlepiej jeśli mleko ma 70- 60 stopni.
* moja metoda zlewania cieczy od twarożku jest prowizoryczna. To co skonstrujesz powinno pozwolić na obciążenie twarogu od góry i zlanie wody.
Jutro zrobię :)
OdpowiedzUsuń